1873 Harzbahn vs. 18Ruhr

Krótki wstęp do analizy porównawczej obu tytułów.

1873 Harzbahn

W 1873 Harzbahn dane było mi zagrać tylko dwa razy (a może trzy?). Bardzo mi się spodobało od samego początku – w przeciwieństwie na przykład do Bazika, któremu od samego początku nie podobało się i drugi raz już nie chciał grać (jeśli mnie pamięć nie myli!).

Mapa jest mała i bardzo gęsta. Dodatkowo występują linie wąskotorowe i normalnotorowe. Choć to już nieco naciągane. Gracze budują tylko wąskotorowe, a normalnych jest raptem kilka hexów.

Motywem przewodnim są kopalnie. W tamtym czasie w górach Harzu działało wiele kopalni węgla. Są one reprezentowane przez 15 samodzielnych firm, ulokowanych w odpowiednich miejscach na mapie. Zastępują one typowe dla 18xx firmy prywatne. Ale są dużo ciekawsze! Otóż kopalnie mogą się rozwijać, generując coraz większy dochód. Ale tylko po tym gdy…? Oczywiście! Gdy podłączymy je do sieci kolejowej! Co więcej, później w grze kopalnie mogą się zrzeszać, tworząc poprzez scalenia spółki giełdowe.

W rozwoju technologicznym kopalnie rywalizują z firmami kolejowymi. Bank nie ma już pociągów, tylko jednostki. Gdy taka jednostkę kupi firma kolejowa, staje się ona odpowiednim pociągiem. Dla kopalń staje się zaś maszynerią zwiększającą dochód.

Dodatkowym interesującym rozwiązaniem jest inny typ przestarzania. Zazwyczaj w 18xx ustalone nowe pociągi powodują usunięcie z gry przestarzałych pociągów. To bardzo ważne, bo firmy, które zostaną bez pociągu muszą takowy zakupić. A jeśli nie mają na to środków to do odpowiedzialności (włącznie z wykluczeniem z gry przez bankructwo) pociągany jest dyrektor. 1873 Harzbahn jest inne. Występuje tu rozwiązanie podobne do Rolling Stock (o tym też muszę napisać kiedyś!). Otóż stare modele nie odpadają z gry, ale mają coraz wyższy (z kolejnymi etapami) koszt utrzymania. W pewnym momencie na ogół już nie opłacają się, bo generują wyższy koszt niż przychód.

Inną cechą, którą ostatni coraz bardziej lubię, jest układ torów. Podobnie jak w 1860: Railways on the Isle of Wight szlaki rozgałęziają się tylko w miastach (w 1860 także w miasteczkach, ale w 1873 Harzbahn takowych nie ma). Być może czyni to „walkę torową” mniej agresywną – choć nie wiem, musiałbym się zastanowić – ale jakoś niewytłumaczalnie podoba mi się.

Jak narazie gra dostępna jest jako P’n’P, ale nikt jeszcze nie dał jej ładnych grafik.

18Ruhr

Niedawno ukazała się gra 18Ruhr współautorstwa i wydania Wolfram Janich. Opisy brzmiały dziwnie podobnie do mechaniki 1873 Harzbahn. Szybko ją zakupiłem. (Nie była tania – więc nic nie mówcie mojej żonie! ;)) Oczywiście leży spokojnie na półce, bo nie mam z kim grać. Tak jak 5 pozostałych. Karol się nimi czasem bawi układając sobie tory. 😉

Z lektury zasad wnoszę, że podobieństwa istotnie są znaczne. Z różnic mamy tutaj nie tylko kopalnie, ale także huty. Dalej scalone w korporacje też są w dwóch rodzajach: górnicze i hutnicze.

Mechanika rozwoju pociągów i maszynerii wygląda bardzo podobnie.

Poza tym gra wydaje się bardziej klasyczna. Na przykład mamy typowe przestarzanie pociągów. Mamy tradycyjne firmy prywatne (choć zdaje się, nie można ich sprzedawać firmom).

Ponieważ – niestety! – nie udało mi się zagrać w nią jeszcze, to więcej nie chcę pisać. Nie mam bowiem do tego podstaw. To jednak sprowadza nas do meritum tego wpisu.

vs.

Chciałbym napisać recenzję obu gier, z silnym naciskiem na porównanie.

Nie wypada jednak pisać recenzji nie zagrawszy choć raz. Dlatego też otwarłem na BGG zaproszenie do gry w 18Ruhr PBF. Mam złe przeczucia, ale może się uda! Może ktoś tu się skusi?

A skoro zaś tak, to otwarłem też zaproszenie do gry w 1873 Harzbahn PBF. Tu dużo łatwiej, bo raz, że już grałem, a dwa, że gotowa infrastruktura (jest i mapa i arkusz). Także zapraszam!

PS.

Tak, znalezienie i przygotowanie ikony tego wpisu zajęło mniej więcej tyle czasu co napisanie samego wpisu. 😉