Babel Pico

Zainspirowany wpisem Marcina (Regaliki #3 – Tricky Ways Fasal) prędko udałem się do sklepu (Cuboro) i zakupiłem rzeczone Tricky Ways Fasal. Długo wahałem się, czy nie kupić także Babel Pico, ale ostatecznie portfel przekonał mnie, że na razie jedna gra wystarczy. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie więc, że krótko później sklep odezwał się do mnie, że skoro wysyłają mi grę, to czy nie zechciałbym przyjąć w prezencie Babel Pico i może zrecenzować kiedyś. Przyjąłem. I oto recenzuję.

Kto rzetelnie sprawdza linki w tekście, albo ma dobrą pamięć, to zauważy, że dość długo ta recenzja powstawała… To z powodu cechy gry, która okazała się dla mnie – nieco zaskakująco – trudna. Otóż to gra dla dwóch osób tylko. Mi zaś bardzo rzadko przychodzi grać tylko w dwie osoby. Normalnie większe grono przy stole uważam raczej za zaletę, ale tu akurat okazało się problemem. Dlatego też recenzja powstaje głównie w oparciu o gry z synem, co zapewne jakoś może rzutować na jej odbiór. Inna sprawa, że grafika z pudełka sama narzuca takie międzypokoleniowe granie. 🙂

Zasady

Babel Pico to typowa abstrakcyjna gra logiczna dla dwóch graczy. To samo z siebie mówi już bardzo wiele: proste zasady, proste komponenty, umowny temat i sporo główkowania. Wszystko to znajdziemy w tej grze.

Komponenty gry stanowią sześciany, których ściany mają albo wnękę albo wypustkę. Różnią się układem tych wnęk i wypustek, co reprezentuje też kolor (łącznie mamy 5 typów kostek). Gracze dzielą się kostkami po równo. Następnie naprzemiennie dokładają po kostce do powstającej wieży o podstawie 2×2, wypełniając kolejne warstwy. Gracz, który nie może wykonać ruchu, bo żadna z kostek jakie mu pozostały nie pasują już do powstałej wieży, przegrywa. Jego przeciwnik oczywiście wygrywa.

Wykonanie

Pierwsze wrażenie przywodzi na myśl grę Jenga. Ale jest to skojarzenie zupełne powierzchowne! W zasadzie jedyne podobieństwo to budowanie wieży warstwami z klocków drewnianych, no i kształt pudełka, który jest tego konsekwencją. Ale już nawet w tym jest różnica, bo tu mamy warstwy 2×2, a w Jenga 3×1 / 1×3. Co do mechaniki, to oczywiście zupełnie różne gry!

Same komponenty są przyjemne. Nie zachwyciły mnie niczym szczególnym – są po prostu solidnie dobre. Jest jednak pewna drobna niedogodność… – mogło być

Coś, co warto było zgapić z Jenga

Jenga – przynajmniej ta moja… – ma tekturkę, która pomaga ułożyć elementy w wieżę i włożyć je do pudełka (albo wyrównać przed początkiem gry). Tutaj nie ma czegoś takiego. Przy tej wysokości pudełka trudno je wkładać warstwami do środka. Wypustki wychodzące na zewnątrz jeszcze dodatkowo utrudniają. Może da się to sprytnie chować od góry jakoś – nie zgłębiałem tego. Ale tekturowa ramka jak w Jenga zapewne pomogłaby chować to w sposób zorganizowany – bo teraz mam klocki wrzucone do pudełka chaotycznie.

Czemu tylko dwóch graczy?

Babel Pico jest grą dla dwóch graczy. Ale na stronie producenta – poza opisem słownym, który także mówi o dwóch graczach – znajdziemy ikonę (na obrazku obok), która podaje 2-4. Zapewne (sądząc po nazwie obrazka) jest to błąd kopiuj-wklej z Tricky Ways Fasal. (EDIT: Już poprawione!) To jednak nasunęło mi pewną myśl. Otóż, wydaje mi się, że nie ma przeszkód, by grać w tę grę w więcej niż 2 osoby. Co więcej, gra w 3 osoby miałaby nawet pewne zalety, pozbywając się dalej opisanego problemu. Choć wtedy gra w 4 osoby tylko by go pogłębiała…

Trzeba byłoby jedynie podzielić odpowiednio klocki. Występują one w pięciu rodzajach o licznościach: 6, 6, 2, 6 i 4. Nastręcza to więc pewnych trudności, przy grze na więcej niż 2 osoby na przykład klocki trzeciego typu (są tylko 2) w ogóle nie mogą brać udziału. Alternatywnie – i myślę, że producent temu przyklaśnie 😉 – można kupić dwa zestawy, zapewniają wtedy odpowiednią liczbę klocków dla dowolnej liczby graczy od 2 do 4.

Trzeba by także ustalić na nowo reguły końca gry. Czy gra się do przegranej (pierwszy zablokowany przegrywa grę – jak w Jenga), czy też do wygranej (ostatni niezablokowany wygrywa grę)? A może w ogóle z innej beczki, nawiązując do Blokus – gra kończy się gdy nikt już nie może nic dołożyć i wygrywa ten, komu zostało mniej klocków? Może dodatkowo wartościowanych?

Niestety nie zdążyłem jeszcze takich prób przeprowadzić, bo sam pomysł przyszedł mi do głowy dopiero podczas pisania tej recenzji, zainspirowany właśnie wyżej wymienioną pomyłką w oznaczeniach na stronie. Ale sądzę, że warto taki eksperymentować przeprowadzić i pewnie zrobię to przy odpowiedniej sposobności.

Ale co nie tak z tymi dwoma graczami?

Niektórzy recenzenci (np. DeskoveHry.com) zauważają pewną wadę gry. Otóż pierwszy gracz nie tylko wybiera otwierający klocek w grze, ale także otwierający klocek na każdej kolejnej warstwie wieży, co wydaje się dawać mu przewagę, niczym nie rekompensowaną. Co więcej, symetrycznie drugi gracz zawsze dokłada ostatni klocek na warstwie, a ten jest najbardziej ograniczony, bo ma ustalone 3 ścianki od sąsiadów i podłoża.

Granie w trzech graczy pozwoliłoby przełamać ten problem. Przy tej liczbie graczy (i liczbie klocków na warstwę) na kolejnych warstwach stale zmieniałby się gracz otwierający i każdy cyklicznie byłby i pierwszy i ostatni. Za to granie w czterech graczy pogłębiłoby ten problem, bo każdy gracz zawsze kładłby ten sam (n-ty) klocek na kolejnych warstwach wieży.

EDIT: Na Facebooku znajomy zasugerował mi, że jest też inne podejście, nie wymagające dodatkowych komponentów, a jedynie zmiany schematu ruchów. Otóż pierwszy gracz zaczyna 1 klockiem, a potem gracze robią już po 2 ruchy. W ten sposób pierwszy gracz na każdej warstwie kładzie pierwszy (najłatwiejszy) i ostatni (najtrudniejszy) klocek. Nie zdążyłem jeszcze wypróbować tego wariantu, ale intuicja podpowiada mi, że być może faworyzuje on drugiego gracza. Pozwala mu bowiem na każdej warstwie zastawiać „pułapki” na gracza pierwszego. Na pewno jest to ciekawa opcja urozmaicenia gry w ramach istniejących komponentów!

Brak polskiej instrukcji

Nie jest to duży problem, bo zasady są trywialne, a załączona ulotka zawiera zasady dla wielu innych języków, w tym oczywiście angielskie. Ale chyba warto to nadmienić, bo trochę dziwne wydaje mi się, gdy widzę zasady po czesku i słowacku, a nie ma po polsku… 🙁

EDIT: Polska instrukcja jest dostępna jako PDF na stronie wydawcy.

Ostatecznie

Grę polecam! Nie jest to zaskoczenie – mam słabość do drewnianych (choć tu chyba nie jest to do końca „zwykłe drewno”…) elementów i budowania. Gra jest prosta i krótka. Czego chcieć więcej? (Poza drugim zestawem i grą w 3 osoby… ;))

0 Udostępnień