Nieudana transformacja Marsa

Terraformacja Marsa niedawno doczekała się implementacji na komputerze. Moim zdaniem rozczarowującej implementacji. Ale i tak kupiłem i i tak będę grał – o ile znajdę współgraczy…

Terraformacja Marsa to bardzo popularna gra planszowa. W chwili pisania niniejszego, w serwisie BoardGameGeek ma 4 miejsce pośród tysięcy innych gier, a średnią ocen 8,39 na 10. Opinie te mnie nie dziwią – sam uwielbiam tę grę.

Dlatego niecierpliwie czekałem na implementację na komputerze, gdy tylko jej powstanie zostało ogłoszone. Nie kupiłem jej wprawdzie natychmiast, bo tak wyszło, ale w końcu się udało. Zagrałem dotychczas dwie gry online – tryb, który najbardziej mnie interesował. Niby nie jest to wiele – nie siliłbym się na recenzję gry. Ale też nie recenzuję Terraformacji Marsa, a jej implementację na komputerze. Zaś moje żale raczej nie zmieniłyby się pod wpływem dalszych rozgrywek.

Zarzuty

Brak draftu

To pierwsze co mnie uderzyło. Zresztą, wiedziałem przed zakupem, że nie ma tego trybu gry. Nad czym ogromnie boleję, bo gra bez draftu jest moim zdaniem duża gorsza – nadal fajna, ale jednak to nie to. Jest może szybciej w tym trybie, ale jak dla mnie draft i tylko draft.

Brak dodatków

Nie wiem jak z kartami promocyjnymi, może one są – ale nie można wybrać, czy chce się z nimi grać czy nie.

Nie można też wybrać map z Terraformacja Marsa: Hellas i Elysium, ani zagrać z Terraformacja Marsa: Wenus, nie wspominając oczywiście o Terraformacja Marsa: Preludium i tym bardziej Terraformacja Marsa: Kolonie.

Brak trybu turowego

Dla mnie kolejny potężny cios! Tym bardziej, że Terraformacja Marsa potrafi być długą grą…

Z tych dwóch gier jakie zagrałem jedna skończyła się o 4:10 nad ranem, bo głupio mi było przerywać grę, gdy po drugiej stronie był żywy człowiek, który też zainwestował w to swój czas. Przynajmniej wygrałem… Ale w drodze do pracy, godzinę później, mocno kontemplowałem brak trybu turowego…

Nieprzyjazny interfejs użytkownika

To bym nawet przeżył – jestem cierpliwy i tolerancyjny. A do tego i tak jest prościej niż „w realu”. Ale po prostu dziwi mnie, że to jedno miejsce, gdzie aplikacja może tak błyszczeć na tle gry planszowej, to gdzie może się wyróżnić na plus – to właśnie miejsce zostało moim zdaniem bardzo zaniedbane w tej implementacji.

Nie wiem, czy zidentyfikowałem wszystkie problemy. Ani czy dobrze je ważę – na to jednak trzeba by więcej gier rozegrać. Ale poniżej lista moich negatywnych spostrzeżeń odnośnie interfejsu użytkownika. Bez głębszego sensu w kolejności punktów.

Brak sumarycznej tabelki z ikonkami

Wybierając gracza mogę następnie otworzyć okienko z listą ikonek jakie ma w zagranych kartach i ich liczebności.

Ale to okienko trzeba przewijać, jeśli jest więcej rodzajów ikonek! No i widzę na raz tylko jednego gracza! Czemu nie ma jednego okienka z prostą tabelką ikonek i graczy, z liczebnością w komórkach tabeli? Może dodatkowo wyróżnionym liderem? To się wydaje takie naturalne i takie proste do użycia. A nie ma!

Różny wygląd ikonek

Ikony z kart, które pokazują się na samych kartach są tylko rysunkami przypominającymi te ikony. W pozostałych elementach gry, w szczególności w treści kart i na liście liczby ikon, wyglądają jak oryginalne. Czemu tak? Nie mam pojęcia, ale trochę to mylące.

Brak pełnej informacji o punktach

Dla każdego gracza, w trybie analogicznym do powyższego, możemy sprawdzić ile ma punktów na kartach niebieskich i zielonych. Co obejmuje (chyba) także punkty zmienne (jak na przykład punkty za ikony).

Ale nie wiemy ile ma punktów na czerwonych. Ani z planszy (obszary zieleni i miasta). A przecież to ważna informacja! Ponownie aż prosi się o tabelkę sumaryczną, może taką z rozkładem na kategorie punktów, jak pokazuje się na końcu gry. A w bonusie jeszcze z wykresem historycznym. To pozwala oceniać postęp w grze i decydować, czy raczej przyspieszać, czy raczej zwalniać. No ale nie ma…

Brak informacji o czerwonych kartach zagranych przez przeciwników

Niby to mało ważne – ostatecznie są tam tylko punkty. Dodatkowo pokazują się przy zagraniu. Ale czemu nie mogą się wyświetlać stale? Przecież wiem, że zostały zagrane. Nie lubię, gdy gra wymusza na mnie pamiętanie rzeczy, które są jawne. A gdy robi to implementacja komputerowa? – to już zupełnie niezrozumiałe. Żeby choć była opcja wyboru, czy chcę tak grać…

Uciążliwe śledzenie ruchów przeciwników

Po tym, gdy gracz zakończy swoja turę, działania przedstawiane są pozostałym graczom. Dzieje się to na tyle szybko, że trudno się wczytać w zagrywane karty. Ale na tyle wolno, że trwa zauważalnie długo. W dodatku wymaga potwierdzania – tak mi się zdaje, dodając dodatkową zwłokę. Przy tym wszystkim zaś, bardzo słabo podkreślone jest kto traci w działaniach „ofensywnych”. (BTW, to jest element Terraformacji Marsa którego nie lubię – fabularnie na kartach pasuje, ale mechanicznie uważam, że nie. W dodatku zrobione jest tak, że wybiera się ofiarę, zamiast walić po wszystkich, a więc kolejna wada.) Ja w każdym bądź razie nie widziałem, kiedy ja coś traciłem, a kiedy inny gracz.

Brak cofania pomyłek

Po zagraniu karty lub efektu przepadło. Nie możesz cofnąć – nawet jeśli nadal trwa Twoja tura. W grze na żywo rozumiem to – czasem trudno jest wszystko poprawnie cofnąć. Ale na komputerze?

Dziwi to tym bardziej, że przecież przeciwnik nie widzi moich ruchów nim nie zatwierdzę końca tury. Rozumiałbym implementację „karta-stół”, zrobiłem akcję, wszyscy widzieli, nie cofamy, gramy dalej. Ale nie! Tutaj najpierw robię sobie na boku akcje, nie mogę ich poprawić, ale przeciwnicy dostają je do wglądu dopiero później. Idealne połączenie wad obu podejść…

Zbędne śledzenie znaczników

Efektów, które pozwalają dodawać znaczniki na innych kartach (nie licząc czerwonych kart!) jest stosunkowo niewiele. Może w podstawce nie ma ich nawet wcale – nie pamiętam kart aż tak dobrze, na pewno są takie w dodatku Wenus. A jednak każde dodanie znaczników otwiera okienko, gdzie musimy potwierdzić. Także potem przy przeglądaniu ruchu przeciwników. Po co?! Strata czasu. Róbmy to tylko wtedy, gdy jest autentyczny wybór!

Poruszająca się plansza

Widok Marsa można przesuwać i przybliżać. A siatka hexów co jakiś czas faluje. Po co? Szczególnie to pierwsze (falowanie jakoś zniosę). Wydaje mi się to elementem zupełnie zbędnym, nawet przeszkadzającym.

Modyfikowane koszty kart

Efekty modyfikujące koszt kart są uwzględniane bezpośrednio. Karta pokazuje się ze zmodyfikowanym kosztem. Za pierwszym razem sądziłem, że znalazłem bug w grze i nie uwzględnia mi zniżki… Tu mam mieszane uczucia – teraz, gdy już o tym wiem, to wydaje się to nawet wygodne. Ale może można to było pokazać jakoś lepiej, żeby nie budzić wątpliwości?

Brak informacji o dociąganych kartach

Gdy dociągamy karty, to nie pokazuje się jakie. Otwieramy rękę i szukamy sobie sami z pamięci. Może gdzieś w logu gry to jest? Nie pomyślałem, żeby tam sprawdzić… Ale nawet jeśli, to mogło to być lepiej oznaczone. Choćby jakaś obwódka na nowo dociągniętych kartach?

Błędy w grze?

Słyszałem, że są. Że niektóre karty są źle zaimplementowane. Ale nie doświadczyłem tego – w dwóch przypadkach gdzie miałem wątpliwości, to jednak ja się myliłem. (Wspomniana wyżej redukcja kosztu karty to jeden przypadek. A drugi to próba zagrania miasta na obszarze zarezerwowanym dla oceanu…) Może już to poprawili?

Zalety

Żeby nie było, że tylko marudzę…

Fajna muzyczka

Nieczęsto słucham muzyki z gry w czasie gry. Ale tutaj słuchałem. I jest przyjemna, pasuje klimatycznie.

Co dalej?

No właśnie… co dalej?

To są wady, które można usunąć. Ale czy wydawca zechce? Czy osiągnie dostateczny dochód z gry, żeby opłacało się nią zajmować dalej?

Gra jest dość droga (moim zdaniem, jak na to co oferuje i problemy jakie ma), w chwili pisania 89,99 zł. A graczy wydaje się jakoś mało – przynajmniej jeśli idzie o otwarte gry przez Internet. Co wchodzę, to jest 1-2 otwarte gry czekające na graczy. Nie za dużo… Ale może gracze głównie grają na zapraszanych „ustawkach”?

Brakuje mi też wersji na urządzenia mobilne. Szczególnie, gdyby był tryb turowy.

Through the Ages jest lepsze

Porównanie do implementacji Through the Ages wydaje mi się dość naturalne. Wyszła niewiele wcześniej, też popularna planszówka. I Through the Ages była zaimplementowana dużo lepiej moim zdaniem! Także nie bez wad – choćby „przewijanie” ruchów przeciwników, ale jednak nieporównanie lepiej. Czemu tutaj autorzy nie czerpali z przykładu? Nie wiem…

Gram dalej!

Będę grał dalej i zakupu nie żałuję. Ale też nie jestem szczególnie zadowolony z tej implementacji.

Uważam, że to zmarnowana okazja, bo aplikacja mogła pomóc w miejsach, gdzie gra planszowa radzi sobie słabo – generalnie szeroko rozumiana „administracja” grą.

Oby gra została dopracowana i zyskała więcej graczy!

0 Udostępnień