Praca dzieci

Czy godzi się wykorzystywać pracę dzieci? Nawet jeśli to „tylko przy grach”?

Od dłuższego już czasu oglądam materiały z różnych wideo blogów (czy jak to się tam fachowo nazywa…) – YouTube na telewizorze FTW! Odnoszę wrażenie, że rośnie liczba materiałów w których prowadzący wciąga do „programu” już nie tylko kolegów czy partnerkę, ale także dzieci! To zaś każe mi się zastanowić jakie są tego przyczyny.

Oczywiście, nie chodzi tu o wyrzut odnośnie wykorzystywania dzieci! To tylko chwyt mający skłonić Cię do przeczytania tego tekstu. 😉 Odrzucając też możliwość, że to po prostu przypadek, albo też moja nadinterpretacja (wtedy wszak nie byłoby po co i o czym pisać…) widzę dwie możliwości. Albo „pierwsze pokolenie planszówkowych blogerów” (w Polsce) wchodzi w wiek, w którym ma dzieci, którymi można się chwalić (w pozytywnym sensie) w internecie. Albo też blogerzy uważają, że gra której istotnym „targetem” są dzieci powinna być recenzowana także przez dzieci – w myśl hasła „testowane na dzieciach”.

Dalej zaś, czy doczekamy się czasów, że i na pianych blogach będą wstawki dziecięce? Ba! Może już się doczekaliśmy, tylko ja o tym nie wiem, bo mało (za mało!) ich czytam? (Jakoś telewizor nie czyta mi blogów – a przynajmniej nic mi o takiej funkcji nie wiadomo…)


Przykłady

Żeby nie być gołosłownym przytoczę tutaj kilka ostatnich przykładów z różnych źródeł.

Regały Marcińskie

Regaliki #3 – Tricky Ways (Cuboro)

Klara już chyba występowała. Filip chyba nie – a przynajmniej ja nie kojarzę. Właściwie to ten filmik skłonił mnie do napisania tego wpisu – pomyślałem sobie: no-no, dwoje dzieci to już nowy poziom! Przejrzałem pamięcią inne materiały i zdałem sobie sprawę, że to chyba jakiś trend już się robi… Zresztą filmik skłania mnie też do zakupu tego produktu – w końcu drewniane klocki, forma gry i jeszcze podoba się dzieciom! 🙂

GambitTV

Górą i Dołem / Above and Below – wideorecenzja

Gabriel także nie pierwszy już raz występuje przed kamerą. Ale to jest pierwszy filmik – z tych które oglądałem! – gdzie jego rola jest dość znaczna. Choć w tym przypadku akurat recenzja ostatecznie zniechęciła mnie do zakupu gry, która wcześniej (na podstawie okładek, obrazków, itp. itd.) wydawała mi się atrakcyjna. Co zresztą bardzo dobrze pasuje do deklarowanej misji – nie muszę kupować tej gry w ciemno. 🙂

Geek Factor

KOŚCI OBFITOŚCI – Recenzja i Wideo Instrukcja

Geek Factor to blog, którego dzieciom lepiej nawet nie puszczać, bo słownictwo nieprzystaje. Choć może to charakterystyka materiałów na inne tematy niż planszówki… W każdym bądź razie tutaj mamy materiał z Zosią i jest zupełnie przystający. Samą grę zaś mam już od dość dawna, w wersji angielskiej (ukazała się pierwsza, a nie wiedziałem, że będzie też polska), ale jeszcze nie zagrałem. 🙁

GameTrollTV

Descent Wędrówki w Mroku | Stream z uczniami!

Nawet i troll ma dzieci. Nie swoje wprawdzie i dość wyrośnięte w porównaniu do poprzedników. Ale dzieci są. 😉 Choć przyznam, że to chyba jedyny ich materiał z dziećmi. A w każdym bądź razie jedyny jaki trafiłem. Nie bardzo widziałem dzieci (przegapiłem?) nawet na liście Gry rodzinne | dla dzieci – no chyba, że jakieś dzieci ukrywają się w prywatnym filmiku na tejże liście. 😉 Co zaś tyczy się samej gry, to cóż… Descent to nie moja bajka. Próbowałem, ale nie. I widziałem to już przed tym filmikiem.


Podsumowanie

Jak jest Twoim zdaniem? Dzieci w takich materiałach uwiarygodniają je, przynajmnie w przypadku gier dla (także) dzieci? Są miłą odmianą od „zwyczajnych materiałów”? Przyjemnym akcentem rodzinnym? Czy może oceniasz to gorzej?

Mi nie wydaje się to uwiarygodniające, przynajmniej nie świadomie – kto wie jakie filge płata podświadomość… Ale wydaje mi się to fajne – taki akcent rodziny. (Tak, tak – filmik GemeTrollTV nie pasuje tutaj za bardzo…) Tym bardziej, że działalność recenzencka zapewne odbywa się trochę kosztem rodziny właśnie (jak każda inna, szczególnie dodatkowa, działalność…). A tu jeszcze podwójnie, bo oto rodzic być może „katuje” grą, którą trzeba ograć i sprawdzić jaka jest, żeby rzetelnie zrecenzować. 🙂 Do tego zaś być może jest jeszcze i aspekt „włączania” – że gry planszowe, to nie tylko zajęcie dla młodych, białych mężczyzn ;), ale także dla ich młodszych pociech. A tak bardziej poważnie, to – tak sobie myślę – może takie materiały działają dobrze na inne dzieci? Już nawet nie celem zachęcenia ich do grania (po pierwsze, gry zachęcają same sobą, po drugie, jeśli rodzic puszcza takie filmiki, to zapewne dziecko jest już dobrze zachęcone…), ale zwiększenia „samoświadomości” w świecie gier. Że oto dziecko nie jest tylko biernym odbiorcą tego, co rodzic podtyka pod nos, al ma gust, upodobania i może je wyrażać równorzędnie z dorosłymi.

  • Ja oczywiście mogę powiedzieć tylko ze swojego punktu widzenia 🙂

    Gramy w domu co piątek – dzieci mają wtedy nielimitowane oglądanie wieczornej telewizji, a my z Agnieszką zasiadamy do oglądania. Z dziećmi gramy pewnie z raz w tygodniu również. Poza tym widzą jak rozstawiam sprzęt, montuję itd. A chcąc nie chcąc dzieci nasiąkają naszymi hobby – chcą być jak dorośli. W moim przypadku chcą kręcić wideo.

    Nie jestem zwolennikiem wstawiania zdjęć dzieci w internet jak popadnie… a co dopiero filmów. O ile Klara jest już w stanie zdecydować czy chce wystąpić w takim filmie i jej „debiut” w Fotosyntezie był jej wyborem (za moją zgodą), o tyle długo się zastanawiałem czy Filip powinien wystąpić przed kamerą. Ale odkąd zobaczył siostrę na YouTube często zadawał to pytanie. W końcu postanowiłem sprawdzić jak się sprawdzi i chyba wyszło nieźle 🙂

    I jest tak jak piszesz:
    – po pierwsze granie to hobby rodzinne więc i opowiadanie o grach staje się jego częścią
    – myślę że dobrze jest posłuchać punktu widzenia dziecka, które nie myśli o kulach śnieżnych, balansie czy kingmakingu 🙂
    – a samych gier dla dzieci jest coraz więcej i są coraz lepsze. Chociaż Klara już wchodzi w ten wiek że powoli można grać z nią w prawie wszystko (ostatnio uczyliśmy ją Cywilizacji Poprzez Wieki 🙂 )

    A czy kiedyś dzieci zastąpią mnie w roli recenzentów? To już będzie ich decyzja 🙂 Odbiór filmów też jest bardzo pozytywny co jest bardzo miłe dla mnie, ale też dla dzieci. No i ta satysfakcja jak ktoś w klasie przychodzi do Klary i mówi że ją widział/widziała na filmiku 😉 (tu już nie wiem czy się cieszyć czy się bać 😉 ).

    Na pewno dzieci się jeszcze pojawią, ale muszę też uważać żeby nie przedobrzyć i żeby faktycznie nie wysługiwać się pracą dzieci 😉